Przechowywanie roweru w zimie
Tak jak obiecałem jakiś czas temu pokazuję w jaki sposób zimuje mój rower.
- Rower wyczyściłem z grubego brudu.
- Zdjąłem łańcuch, zamknąłem go w słoiku i zalałem olejem.
- Przerzutki przerzuciłem na biegi na których sprężyny są najmniej naciągnięte.
- Powyjmowałem fajki z hamulców.
- Powyjmowałem pancerzyki z przelotek.
- Poluzowałem zacisk w szybkozamykaczach i klamrze podsiodłowej.
- Spuściłem większość (ale nie całe) powietrza z dętek.
- Podwiesiłem rower na lince około 15 cm nad ziemią w kotłowni - najcieplejszym i najsuchszym pomieszczeniu piwnicy.
Wszystkie powyższe czynności zrobiłem po to, aby nic nie było napięta. Niepotrzebne napięcie linek, sprężynek itp. przez parę miesięcy przerwy między sezonami spowodowało by niepotrzebne ich wyciągnięcie a co za tym idzie osłabienie.

