Ostre koło - renowacja ramy
Przyglądając się ramie na bazie której chcę złożyć moje OK bez problemu można zauważyć zadrapania do metalu, a także wyraźne placki rdzy. Dlatego też konieczna jest renowacja.
Na początek przystąpiłem do małego tuningu - z ramy spiłowałem przelotki (metalowe wypustki przytrzymujące pancerzyki linek) oraz piwoty tylnego hamulca. W ostrym kole są to całkowicie zbędne elementy - tylne koło hamuje się nogami, brak też linek do hamulca i przerzutek.
Kolejnym krokiem było zdarcie starego lakieru. Użyłem do tego szczotki na wiertarce. W około 2 godziny cały lakier do gołej stali został zeszlifowany. Było przy tym trochę pyłu. Przy użyciu pilnika i papieru ściernego spiłowałem lakier w trudno dostępnych miejscach.
Przyszedł czas na malowanie. Ramę zawiesiłem na drewnianym drągu rozpiętym między ścianami w piwnicy. Na początek oczyszczenie z pyłków i tłustych plam - przemyłem ramę benzyną ekstrakcyjną. Następnie malowanie farbą podkładową. Robiłem to przy użyciu pędzla (a nie spreju) - taniej i nie wyjdzie mam nadzieję zbyt pięknie (mniej będzie zwracał uwagę złodziei). Zrobiłem 3 warstwy co około 5 godzin. Teraz wszystko schnie i będzie jeszcze co najmniej 24h (a może i więcej bo w piwnicy jest dość wilgotno). Następnie nałożę warstwę lakieru koloru niebieskiego


