Podsumowanie sezonu i plany na najbliższe miesiące
Sezon rozpocząłem 30 marca a zakończyłem 28 października czyli trwał około 7 miesięcy. Spośród tych 212 dni 130 było takich w których jeździłem na rowerze, czyli średnio 4,3 razy w tygodniu.
W sezonie 2006 przejechałem łącznie ponad 6006 km w czasie prawie 275 godzin ze średnią prędkością 21,86 km/h. Średnio przejazd trwał 2 godziny i 6 minut oraz miał długość 46,2 km.
Podczas najdłuższego wyjazdu przejechałem 101 km. Tego dnia spędziłem także najwięcej czasu na rowerze - 4 godziny i 38 minut. Innego dnia pobiłem rekord prędkości - 68 km/h, było to podczas zjazdu w Mosinie-Pożegowo mając wiatr w plecy.
Od połowy kwietnia (czyli od świąt wielkanocnych) schudłem około 28 kg. Moja obecna waga to ~75 kg. Zatem mieszczę się w przedziale wagi normalnej (62kg - 76kg) dla mojego wzrostu (176 cm) . Od początku kwietnia nie palę także papierosów, choć wcześniej paliłem ponad 4 lata.
Dzięki schudnięciu, rzuceniu palenia i przejechaniu wielu kilometrów na rowerze moja kondycja jest świetna. Czuję sie o wiele lepiej!
Najbliższe miesiące będą bardzo pracowite dla mnie.
Celem priorytetowym jest skończenie studiów. Na przełomie stycznia i lutego będzie jedna z gorszych sesji w mojej karierze (ponieważ oprócz moich zwykłych zaliczeń muszę zdać dwa przedmioty z poprzedniego roku). Sporo czasu zajmie także napisanie pracy magisterskiej.
Aby nie stracić zupełnie nabytej kondycji oraz aby utrzymać obecną wagę postanowiłem regularnie uprawiać sport. Raz w tygodniu chodzę na basen, a dwa razy w tygodniu będę chodził na siłownie. Stawiam sobie cel, aby nie przekroczyć wagi 80 kg!
Mój brat w tym roku szkolnym będzie zdawał test kończący gimnazjum i obiecałem pomóc mu w przygotowaniach. Muszę także wywiązywać się z obowiązków ojca chrzestnego prześlicznej bratanicy Małgorzatki.
Na głownie pozostaje oczywiście praca.
Mam nadzieję, że uda mi się wszystko pogodzić! Dobrze, że nie mam rozbudowanego życia prywatnego bo by bardzo ucierpiało w najbliższych miesiącach.
W wolnych chwilach mam zamiar wyremontować swojego starego “makrokesza” i zrobić z niego SS (single speed, fixed gear) a najlepiej OK (ostre koło). O postępach praca na pewno będę informował na blogu.
Na zakończenie napiszę jeszcze moje plany na kolejny sezon:
- zrobić jeszcze więcej kilometrów niż w tym sezonie (> 6006 km),
- zrobić dłuższy wyjazd niż najdłuższy z tego sezonu (> 101 km),
- pobić prędkość maksymalną (> 68 km/h),
- wjechać na większą wysokość n.p.m. (> 152 m n.p.m.),
- wystartować w maratonach (co najmniej dwóch).
Comments(0)



