Archiwum z wrzesień, 2006|Strona archiwum miesięcznego

Zakupy nowych cześci

Przez ostatnich parę dni rozglądałem się za nowymi częściami do roweru. Do wymiany idzie praktycznie cały układ jezdny, czyli: koła, ogumienie, kaseta, łańcuch i korba.

1. Koła będą robione na zamówienie i będą się składać z obręczy Vuelta/Rodi Typhoon, piast firmy Novatec (łożyska maszynowe) oraz szprych CN Spoke. Cena za koła na przód i na tył to 330 zł. Składać będzie Pan Bogusław Woźniak z firmy PUH Cyprys. Patrząc po ilości zrobionych i sprzedanych na allegro kół mam pewność, że nie dostanę bubla takiego jak seryjne koła montowane do większości rowerów marki Kelly’s.

2. Ponieważ jeżdżę więcej niż wcześniej się spodziewałem po asfalcie tym razem postanowiłem zmienić opony na semi-slick. Opony tego typu są płaskie (prawie bez bieżnika) w środkowej części opony, mają natomiast grube wrąbki po bokach. Jadąc po asfalcie opona styka się tylko płaską częścią z podłożem – dzięki czemu są dość małe opory toczenia. Wjeżdżając w luźniejszy teren wrąbki po bokach pomagają w utrzymaniu przyczepności.
Przeglądając ofertę różnych firm wybrałem parę kandydatów:

- Schwalbe Hurricane 26 x 2.00 – z wytrzymałej gumy sport – około 46 zł za sztukę
- Continental Travel Contact 26 x 1.75 – z kewlarową wkładką zapobiegającą przebijaniu – około 45 zł za sztukę
- Kenda Kobra 26 x 2.00 30 TPI – waga tylko 560 g – cena około 26 zł

Wybrałem Kende – wytrzyma pewnie krócej niż te dwie inne, ale jeżeli nie przypadnie mi do gustu to nie będzie żali mi jej zmienić. U tego samego sprzedawcy kupiłem także 3 dętki też firmy Kenda z wentylem samochodowym (zawsze mogę dopompować na jakiejś stacji benzynowej). Trzecią dętkę będę woził ze sobą – klejenie opony w trasie trwa długo a i tak nie ma się pewności, że dojedzie się do celu.

3. Kasetę i łańcuch kupiłem tego samego typu co mam obecnie (PG-950 i PC-951 – czyli SRAM 5.0). Są mocne i wygodne w użytkowaniu. Wyższe modele (np. PG-970 – SRAM X.7, czy CS-M580Deore LX) oprócz tego, że są droższe są też lżejsze. Mi aż tak bardzo na wadze nie zależy dlatego nie wydawałem więcej pieniędzy. W sumie kaseta nie jest jeszcze zupełnie “wyjechana”, ale skoro zmieniam łańcuch i korbę, nie chcę aby używana kaseta przyspieszyła zużywanie się innych elementów.

4. Korbę długo szukałem. Obecnie wkład supportu mam “na kwadrat”, a więc miałem dwie możliwości – nowa korba też “na kwadrat” lub wymiana korby wraz z wkładem supportu. Aby korba była tej samej klasy co reszta układu transmisji konieczny byłby zakup prawdziwego Deore (FC-M530) wraz z supportem octalink Deore (BB-ES30) za około 250 zł lub modele marki Truvativ (np. ISOFlow lub Firex) wraz z supportem ISIS w podobnych cenach.
Ostatecznie wybrałem Shimano STX. Jest to już nie produkowana korba. Klasa STX jakościowo jest pomiędzy Deore a Deore LX. Wybrany model to FC-MC30 “na kwadrat” za 127 zł. Jest modelem pozbawionym najnowszych technologii, jest ciężka (w porównaniu do Deore/Deore LX) i wygląda dość oldschoolowo ale ma opinie pancernej :)

Podsumowując:
330 zł – koło przód + koło tył (Vuelta Typhoon, Novatec, CN Spoke)
52 zł – 2 x opona (Kenda Kobra)
27 zł – 3 x dętka (Kenda)
70 zł – kaseta (PG-950 – SRAM 5.0)
94 zł – 2 x łańcuch (PC-951 – SRAM 5.0)
127 zł – korba (FC-MC30 – Shimano STX)
30 zł – przesyłka
——
730 zł

Mam nadzieję, że takich wydatków nie będę miał co sezon – bo zbankrutuję!

Kiedy części dojdą założę, przetestuje, zrobię fotki i podzielę się wrażeniami ;)

Ponownie przebite koło

Dziś złapałem laczka. Jadąc do pracy na skrzyżowaniu ul. św. Wawrzyńca i Niestachowskiej wjechałem na pas asfaltu między koleiną a krawężnikiem. W tamtym miejscu jadąc dość szybko (około 30 km/h – tam jest z górki) wbiłem sobie w tylną oponę kawałek druta (patrz fotka). Przebił on oponę oraz dętkę w dwóch miejscach, a także uszkodził pasek oddzielający dętkę od felgi.

foto

Na szczęście od mojej poprzedniej przygody z oponą wożę pompkę oraz łatki. Reperację robiłem na pierwszej ławce w parku sołackim. Jedna łata niestety puściła przy próbie mocniejszego napompowania i musiałem ponownie ją kleić. Uporałem się ze wszystkim w około 45 minut. Do pracy dojechałem poważnie spóźniony :(
Przebieg roweru to około 5500km. Do wymiany nadaje się korba a dokładniej środkowa zębatka oraz rozciągnięty łańcuch. W tylnym kole znów pękły mi trzy szprychy – koło pójdzie na gwarancję (a jeżeli nie uznają to wymienię je na jakieś mocniejsze). Muszę też wymienić opony (już trochę łysawe, jedna z dziurą po kolcu, druga przetarta z boku) oraz dętki (obie łatane). Dobrze, że to już końcówka września i zaczynają się posezonowe wyprzedaże :)

Trasą Bike Maraton Poznań 2006

W dniu 20 sierpnia odbył się – po raz pierwszy w Poznaniu – wyścig rowerowy Bike Maraton. Tego dnia nie mogłem wystartować – musiałem być na rodzinnej imprezie, szkoda mi było także pieniędzy na wpisowe i zakup kasku (obwiązkowego na trasie).

foto

Moje ostatnie wyjazdy kierowałem właśnie w te rejony po których jeździli zawodnicy. Dwukrotnie przejechałem całą pętlę wiodącą po Wielkopolskim Parku Narodowym. Muszę przyznać droga jest trudniejsza od tego co przywykłem jeździć. Jest parę stromych choć krótkich podjazdów i zjazdów w trudnym terenie, jest piach, wyboje, jest błoto – czyli wszystko to co “tygryski” uwielbiają :-)

Odcinkiem z Łęg Dęmińskich do Lasku Wireńskiego nie jechałem w całości – ale wiem, że trudność odcinka jest podobna do drogi jaką pokonuję z domu do Trzebawia (gdzie wjeżdżam na “pętlę” Bike Maratonu).

Sądzę, że z moją obecną kondycją, przygotowaniem technicznym oraz sprawnością roweru byłem w stanie przejechać całą trasę i nawet powalczyć z zawodowcami ;-)