Archiwum z sierpień, 2006|Strona archiwum miesięcznego
Czyszczenie łańcucha – fotoinstrukcja
Przeglądając statystyki zauważyłem, że dużo wejść jest generowanych przez ludzi szukających informacji o czyszczeniu łańcucha i roweru. Dla tych właśnie osób zrobiłem tą oto fotoinstrukcję pokazującą krok po kroku czyszczenie łańcucha.
Niektóre zdjęcia robiłem jedną ręką lub przez rękawiczkę dlatego nie są najlepszej jakości, ale na pewno wystarczająco dobre aby pomóc w zrozumieniu tematu.
1. Należy ustawić rower tak, aby stał stabilnie a jednocześnie bez problemów dało się kręcić pedałami (korbą).

2. Na początek należy wyczyścić łańcuch z grubego brudu. Dolną część łańcucha chwyta się mocno przez szmatkę i kręci pedałami w tył (odwrotnie do ruchu wskazówek zegara).
3. Aby porządnie wyczyścić rower konieczne jest zdjęcie łańcucha. W większości modeli aby to zrobić należy użyć specjalny klucz. Ja mam na szczęście łańcuch firmy SRAM. W tym modelu jest specjalne ogniwo-zapinka (patrz foto) – które można rozpiąć rękoma. Ogniwo to zawsze najpierw spryskuje WD-40 aby ułatwić rozpięcie.
4. Po zdjęciu łańcucha przy użyciu starej szczoteczki do zębów zdrapuję przylepiony bród i błoto zarówno z boków łańcucha jak i w części w której łańcuch styka się z trybami.
5. Oczyszczony łańcuch układam w plastikowym pudełku, tak aby cały leżał na dnie. Zalewam wszystko benzyną ekstrakcyjną tak aby cały łańcuch był pod powierzchnią cieczy. Przy użyciu pędzla można przyspieszyć proces czyszczenia.
Używam benzyny ekstrakcyjnej ponieważ bardzo dobrze rozpuszcza wszystkie smary i oleje (do których to przylepiony jest bród na łańcuchu). Bardzo dobrze penetruje i wypiera wodę. Można też użyć zwykłej benzyny lub nafty ale one bardziej śmierdzą.
Benzynę ekstrakcyjną można kupić w sklepach z farbami lub marketach budowlanych. Do jednego czyszczenia wystarczy 1/4 litra.

6. Gdy łańcuch się moczy, przy użyciu twardej szczotki należy oczyścić tryby (kasetę oraz korbę) z zanieczyszczeń.

7. Po wyjęciu łańcucha z kąpieli musi on odcieknąć i wyschnąć.
8. Szczoteczką trzeba wyczyścić przerzutkę tylną. Można ją maczać w użytej wcześniej benzynie co przyspiesza usuwanie zanieczyszczeń.
9. Po założeniu łańcucha należy go nasmarować olejem przeznaczonym do łańcuchów. Inne oleje (silnikowy czy jadalny) się do tego nie nadają ponieważ zbyt szybko tracą swoje własności – częściej trzeba smarować łańcuch. Nie należy także używać WD-40. Środki tego typu nadają się do usuwania rdzy i wypierania wody, ale nie do smarowania!
Smarowanie jest proste. Obracając pedałami w tył należy polewać olejem łańcuch.

10. Po nasmarowaniu łańcucha nie można używać roweru przez co najmniej parę godzin, a najlepiej przez dobę. Przed następnym wyjazdem należy nadmiar oleju zebrać szmatką (tak jak na fotografii w punkcie 2).
Cały proces trwa około 45 minut.
Łańcuch należy oliwić co około 400 km. Gdy zaczyna piszczeć jest to ostatni dzwonek aby go nasmarować. Można smarować bez czyszczenia, ale powoduje to, że smarowanie starcza na krócej i jest mniej efektywne (olej zamiast wnikać między ogniwa jest wchłaniany przez bród).
Dobrze nasmarowany łańcuch powoduje mniejsze zużywanie się całego układu transmisji (tryby, łańcuch) oraz ułatwia zmianą przerzutek.
Przez poligon Biedrusko
Dziś postanowiłem przejechać nieco dłuższą trasę – wyszło tego ponad 77 km.
Pierwszy raz jechałem przez poligon na Biedrusku (od Biedruska do Złotnik). Droga podobna do innych, oprócz niespotykanych nigdzie indziej znaków.
Po drodze wypatrzyć można parę wraków czołgów (na moje oko to T-54), niestety nie miałem zbyt dużo czasu aby zjechać i dokładniej się przyjrzeć.
Teoretycznie aby wjechać na poligon należy posiadać przepustkę. W praktyce nikt tego nie sprawdza. Na całej długości nie spotkałem ani jednego żołnierza, za to minąłem paru rowerzystów i parę samochodów mnie wyminęło.
Kolejne podsumowanko
Mijają 4 miesiące od podjęcia postanowienia o zrzuceniu “paru” kilo nadwagi.
Minęło niecałe 18 tygodni. W tym czasie kompletnie zmieniłem swoje nawyki żywieniowe. Przejechałem ponad 4300 km na rowerze. Nabrałem kondycji i mięśni. Waga spadła o 23 kg – mam teraz 80 kilo (tyle miałem na początku liceum – 8 lat temu). Do górnej granicy normy brakuje mi jeszcze 4 kg (do końca września powinienem się z tym uporać
).
Zdjęcia robione w tym samym miejscu, to samo ubranie, ta sama cyfrówka – różnicę mam nadzieje widać
P.S. Mało pisałem na moim blogu ponieważ mało robiłem fotek (aparat pożyczyłem koledze z pracy na ponad miesiąc). Teraz mam nadzieję nadrobię trochę zaległości.
Komentarze (8)




Dodaj komentarz
Komentarze (16)

