Rozglądam się za rowerem

Wiosna się zaczęła, a ja bez roweru.
Najpierw rozglądałem się w internecie za dobrym sklepem rowerowym, mającym dobrą stronę internetową oraz będącym w miarę po drodze.

Padło na Armot bike. Przeszedłem się tam (a także do paru innych sklepów). Pogadałem ze sprzedawcami.

Po rozmowie z panem z Armotu przestałem się wahać między rowerkiem górskim a cross-owym. Próg cenowy ustawiłem sobie na 1500 zł.

Facet zaproponował mi:

ze wskazaniem na ten pierwszy – mówiąc, że ma najlepszy stosunek jakość/cena.

Żadnych komentarzy.

Zostaw odpowiedź